Aga & Marcin

Sesja ślubna w amarantusie

Sesja ślubna w amarantusie była pomysłem Panny Młodej – niezwykle trafionym. Jestem pewna, że to miejsce było nam przeznaczone – to podczas zdjęć odnalazł nas porzucony przy drodze mały Kociak. Jako, że obydwie z Agą jesteśmy kociarami (chociaż Ona bije mnie na głowę) nie obyło się bez przygarnięcia malucha 🙂 Nakarmiony moimi kanapkami (na powrót) wspinał się po nas jak mała małpka, i nie odstępował nas na na krok. Kolejnym etapem pleneru była sesja nad wodą i na plaży, znaleźliśmy także łódkę, której nie mogliśmy nie wykorzystać. Mimo braku słońca dzień
był wyjątkowo udany i miałczący (:

Do ślubu Polskim Fiatem? Czemu nie, czerwone auto idealnie pasowało do charakteru i temperamentu Pary Młodej (: Zapraszam Was do obejrzenia kilku wybranych ujęć ze Ślubu, Wesela i Pleneru

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *